csaba toth bagi
csaba toth bagi, aved ivenda

Brian Soundy (UK Jazz Radio)

“Aved Ivenda: A powerful track with excellent guitar from both Al Di Meola and Csaba Toth Bagi. Interesting to hear Al Di Meola's influence always there but an uncompromising Csaba Toth Bagi with his obvious roots playing through. A masterful track from all musicians. Dave Weckl in great form and a strong powerful but always in the right place bass line from the bass of Laszlo Mathe. Pianist Vasil Hadzimanov does all the right things to enhance the performance. A classic track!

Lotus: A melodic powerful track showing the expertise of all musicians in particular Laszlo Mathe on bass with some great engaging riffs powerful but always fitting in at the right time and place. Goes without saying Dave Weckl produces a rock steady performance. Some great sax from Butch Thomas on sax whose career spans some 30 years of featured performance and recordings by the likes of Jaco Pastorius, Lenny Kravitz, Aretha Franklin and Sting. What I like about all of the tracks on this CD is that all arrangements allow the musicians to shine but they never take over, the purpose of the track is always there. Haven't mentioned Csaba Toth Bagi yet... a great performance on this powerful melodic track.. certainly a name to watch out for...can't wait to see and hear him live!

Laura's Song: The hauntingly melodic Laura's Song again shows the expertise and feeling the musicians have working with Csaba Toth Bagi. Some beautiful guitar work fronting this excellent arrangement. On this track Dave Weckl takes a break and is replaced by Peter Kaszas on drums with Gumbi Ortiz on congas and guiro. An excellent performance from both. Some very subtile sax from Gabor Molnar is a nice touch.

My overall thoughts on this CD are: with the right exposure and live performances it stands a very good chance making a lot of waves... My only concern is that many radio and television stations like to anchor into a genre. The genres that most critics and musical directors will pigeon hole the CD are hackneyed and passive and could lead to some misunderstandings of the quality of this CD but all in all it is a first class gem of a CD well done to all.”


Andrzej Fronc

(Hi-Fi Choice and Home Cinema)

“O muzyce:

Austro-Węgry pełną gębą! Kto by pomyślał, gitarzysta o korzeniach serbskich, mieszkający obecnie na Węgrzech. W tle Macedonia, czyli Bałkany rządzą. Wszystko to zanurzone w idiomie jazzowo-bluesowym, z wyraźną domieszką muzyki funky i rock. Mieszanka zaiste ożywcza i nam Polakom jakoś bliska. Zróżnicowany repertuar kolejnej już płyty gitarzysty.

Słucha się tych opowieści bardzo smakowicie i każdy znajdzie tu coś dla siebie, zarówno wielbiciel bałkańskich klimatów, jak i amerykański oraz zachodnioeuropejski znawca i koneser rasowego jazzu. Gitarzysta i towarzyszący mu zespół potrafią zagrać z przytupem, iście rodem z filmów Kusturicy, ale kompozycji bluesowych i ballad nie powstydziłby się ani Mike Stern, ani żaden inny wirtuoz gitary. Jednego dokooptowano do składu Csaby, to sam Al Di Meola, występujący w utworze rozpoczynającym tę dynamiczną podróż muzyczną. Poza tym przy fortepianie udziela się świetny Vasil Hadzimanov, na basie Laszlo Mathe (dawno nie słyszałem tak dobrego grania na gitarze basowej), a za bębnami sam Dave Weckl, wymiennie z Ernie Adamsem, Third Richardsonem i Peterem Kaszasem. Uwagę zwraca niesamowity Fausto Beccalossi. Instrumentami perkusyjnymi zarządza Akos Kertesz. Jest też saksofon Butcha Thomasa i Gabora Molnara. Wymieniam ich wszystkich, ponieważ uważam, że warto o nich i o tej muzyce pisać, a przede wszystkim jej słuchać. Jakby tego wszystkiego było mało, to Csaba jest też wokalistą i w utworach, w których śpiewa, nie mamy już żadnych wątpliwości co do korzeni gitarzysty i sporej części jego zespołu.

Jest tu sporo muzycznych opowieści, pełno zauważalnych akcentów bałkańskich. Kompozycje brzmią nawet dość rockowo i z tzw. wykopem. I choć są to, geograficznie rzecz biorąc, obszary piękne i warte zobaczenia, to wiemy przecież, że są to także ziemie trudne i naznaczone cierpieniem wielu konfliktów. Stąd ta swoista surowość muzyki okraszona jednak zdobieniami charakterystycznymi dla krajów bałkańskich. Nie słyszymy tu motywów żywcem wziętych z folkloru bałkańskiego i wrzuconych w tzw. muzykę zachodnią. Mamy raczej do czynienia z wzajemnym przenikaniem się poszczególnych wpływów. Stąd znany już nurt jazzowo-bluesowy z elementami rocka nasycony został pięknem i melodyką krajów basenu Morza Czarnego i Śródziemnego.

Nurt world music nie składa się więc tylko z egzotycznych ingrediencji afrykańskich czy azjatyckich. Czasem wystarczy zajrzeć na własne podwórko, a potem umiejętnie wpleść swojski klimat w wehikuł dźwiękowy czytelny na całym świecie. Goście zza oceanu świetnie wpasowali się w te serbsko-macedońsko-węgierske opowieści i nadali im amerykańskiego sznytu, i w efekcie muzyka ta bez problemu znajdzie słuchaczy w ojczyźnie jazzu i bluesa. Poza tym z pewnością świetnie sprawdzi się na koncertach, gdyż solówki lidera robią wrażenie i potrafią porwać słuchaczy. Mnie porwały. ****

O dźwięku: Światowość tej muzyki podkreśla również fakt, iż została nagrana w trakcie międzynarodowego tournée słynnego zespołu Al Di Meoli (Al Di Meola's World Sinfonia). Tokyo, Bridgeport, Sankt Petersburg, Los Angeles, Szeged, Budapeszt... To tylko parę stacji nagraniowych tego energetycznego materiału. Wszystkie te składniki umiejętnie zmiksował Thomas Mundorf. Brzmieniowo nikt się z nami nie pieści, bywa ostro i głośno, ale wszystko jest na swoim miejscu i na obrzeżach dźwięku wyraźnie słyszalny jest blask bałkańskich klimatów. Muzyka z krwi i kości, i tym konkretem bardzo piękna.”                                                         

Copyright © Csaba Toth Bagi 2011